Egzekucja Leona Czołgosza, który zabił prezydenta USA

Leon Czołgosz, syn polskich imigrantów, w 1901 roku dokonał zamachu na prezydenta USA Williama McKinleya. Tego z 500 dolarowych banknotów. Czołgosz został stracony na krześle elektrycznym, a egzekucja – sfilmowana.

Czołgosz, robotnik z Michigan (jego ojciec, Paweł, urodził się pod Grodnem), zaczytywał się w socjalistycznych czasopismach. Wzorując się na anarchiście Gaetano Bresci, który zabił włoskiego króla Humberta, w miejscu publicznym dokonał zamachu na prezydenta USA. Brescia zabijając króla, członka rządzącej światem arystokracji, chciał pomścić ofiary strajku mediolańskiego, który rozstrzelano z armat w 1898 roku i w symboliczny sposób zaznaczyć obecność „prostego człowieka” na arenie dziejów i zaprotestować przeciwko nierówności społecznej, której powodem, według niego, była właśnie rzeczona arystokracja. Cele Czołgosza były podobne: prezydent był częścią opresyjnego systemu, który należało zlikwidować.

Link do rekonstrukcji historycznej egzekucji Czołgosza: https://www.youtube.com/watch?v=qaqWxs_kyi0

Postrzelony McKinley zmarł ponad tydzień później w szpitalu. Sprawcę schwytano na miejscu. Podczas procesu Czołgosz nie powiedział ani słowa. Nie współpracował także z prawnikami, którzy chcieli udowodnić, że zabójca prezydenta był szalony. Rozmawiał wyłącznie z pilnującymi go strażnikami.

Leon Czołgosz

Orzeknięto karę śmierci. Czołgosz został stracony na krześle elektrycznym w więzieniu w Auburn. Przed śmiercią powiedział, że „zabił prezydenta, bo ten był wrogiem dobrych ludzi – dobrych, pracujących ludzi”. Powiedział też, że nie żałuje tego, co zrobił. I że jedyną rzeczą, której żałuje jest to, że nie mógł zobaczyć przed śmiercią swojego ojca.

Ciała nie wydano rodzinie. Trumnę Czołgosza zalano kwasem. Jego ubranie i rzeczy osobiste, w tym listy, spalono.

W musicalu z 1990 roku zatytułowanym „Assassins” zamieszczona została „Ballada o Leonie Czołgoszu”, a sam Czołgosz został jednym z jego głównych bohaterów.

Źródło: ahistoria.pl

Przeczytaj też...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.